Rickson Gracie - największy wojownik
wszechczasów!
| data urodzenia: 21.11.1959 wzrost: 1,78 waga: 85 kg team: Rickson Gracie Jiu Jitsu styl: BJJ |
|
Rickson Gracie (po portugalsku wymawia się Hikson), 7 dan w Brazylijskim jiu
jitsu, niepokonany w prawie 400 walkach ulicznych i meczach bez reguł, przez 16
lat mistrz świata w jiu jitsu, w kategoriach średniej i open, dwukrotny
zwycięzca prestiżowego Japan Vale Tudo Open, uznawany za najlepszego wojownika
planety.
Przyszedł na świat w 1959 roku w Rio de Janeiro jako trzeci syn największego
reformatora jiu jitsu, Helio Gracie. Już od najmłodszych lat ćwiczył pod
kierunkiem swego ojca i kuzyna Rollsa, najlepszego wojownika rodziny. Pierwszy
raz wziął udział w zawodach kiedy ukończył 6 lat, swój pierwszy czarny pas
otrzymał mając 18, od tego czasu nigdy nie został pokonany. W wieku 15 lat
zaczął nauczać samemu, początkowo jako asystent Rollsa, który w prowadzonej
przez Helio Akademii prowadził grupę zaawansowaną. Kiedy w 1982 Rolls zginął w
wypadku jego uczniowie poprosili Ricksona by przejął jego grupę. Tak się też
stało.
Już od najmłodszych lat wykazywał ducha walki. Mając 13 lat brutalnie pobił
cięższego o 30 kilo komandosa oddziałów specjalnych, który go uderzył. Komandos
wylądował w szpitalu a wszyscy uznali że Rickson "przesadził". Kiedyś, wraz ze
swym bratem Roylerem i innym czarnym pasem, Luisem odwiedzili lokalną szkołę
karate, wyzwali do walki ćwiczących tam karateków i we trzech pokonali
pojedyńczo trzydziestu! Jako 19-to latek pokonał słynnego w Brazylii ulicznika
Zulu, niepokonanego w ponad 140 walkach. Zadusił go gilotynowym duszeniem z
gardy. Pięć lat później walczyli ponownie. 20 tys. widzów było w Zaracanzinho
świadkami ponownej wygranej Ricksona. Dwukrotnie zwyciężył też innego znanego
wojownika Hugo Duarte. Pierwsza walka odbyła się na plaży, druga na parkingu.
Wśród pokonanych przez Ricksona wojowników znaleźli się min: Tom Haezle,
dwukrotny mistrz Ameryki w zapasach; zapaśnik Mark Shultz Mistrz Olimpijski i
dwukrotny Mistrz Świata w kategorii ciężkiej, który jest obecnie jego uczniem;
Mikołaj Baturin, mistrz ZSRR i Rosji w Sambo; a także stu kilowy Japończyk Yoji
Anjo. Ten ostatni naszedł go w 1994 roku w jego klubie w Los Angeles, w
towarzystwie japońskich dziennikarzy i w obraźliwy sposób zażądał walki. Rickson
"wyczuwszy" przeciwnika kopnięciami, sklinczował, przewrócił na ziemię, gdzie go
dosiadł i kilkoma uderzeniami złamał nos. Walkę zakończył duszeniem.
Najdłuższa walka Ricksona trwała 50 minut. Jego przeciwnikiem był w niej
potężnie zbudowany Equada. Ten ważący 163 kg, przy wzroście 210 cm olbrzym
został w końcu zaduszony trójkątnym duszeniem. W 1994 roku Rickson został
zaproszony do wzięcia udziału w organizowanym w Japonii "Japan Vale Tudo Open".
Zmierzył się tam z Yoshinori Nishi, najlepszym uczniem Kimury, jednego z dwu
ludzi którym udało się pokonać Helio. Walka ta była niejako rewanżem za tamten
pojedynek sprzed ponad 40 lat. Jak się okazało Nishi nie był jednak
przeciwnikiem dla Ricksona. Ten szybko go wyciął i zadusił na ziemi. Równie
szybko zakończył pozostałe walki, z Dawidem Lewickim, 100 kilowym Amerykaninem
ćwiczącym Wing Tsun, oraz finałowa z kickboxerem Buckm Smithem. Rok później w
kolejnym turnieju pokonał Shooterów Yoshisę Yamamoto, Kouchiro Kimurę i Yuki
Nagai. 11 października 1997 roku doszło do walki Ricksona z najlepszym
wojownikiem Japonii Nobuhiko Takadą. Miała ona miejsce w trakcie turnieju
Pride-1 w najsłynniejszej hali sztuk walk na świecie, w tokijskim Budokanie,
obejrzało ją na żywo ponad 50 tys. widzów, była też transmitowana przez japońską
telewizję. Rickson rozpoczął ją wchodząc swojemu przeciwnikowi w nogi i
przewracając go. Ten próbował się bronić gilotynowym duszeniem, ale Brazylijczyk
dosiadł Takadę i przez około minutę okładał go uderzeniami. Następnie wyczekawszy
odpowiedni moment, założył dźwignię na rękę, tzw. balachę (juji gatame) i
zakończył walkę. Trwała ona 4 minuty i 47 sekund i przyniosła zwycięzcy 1 mln.
$.
Walki nie wyczerpują jednak działalności Ricksona w sztukach walki. Odkąd w 1989
roku przeniósł się z Brazylii do USA, aktywnie działał na rzecz popularyzacji
Brazylijskiego jiu jitsu. W tym celu założył Rickson Gracie American Jiu jitsu
Assaciation, organizację stawiającą zajmującą się organizowaniem turniejów i
szkoleń Brazylijskiego jiu jitsu na całym świecie. Z organizacją tą aktywnie
współpracują także polscy praktycy tego systemu.
Źródło www.bjj.pl